Strona g│ˇwnaNasza szko┬│aHistoriaPatronkaPlan lekcjiZmiany planuRekrutacjaNauczycieleSamorz┬▒dDla rodzic├│wPliki szkolneKalendarzKronikaKonkursyGalerieZdj├¬cia klasoweSukcesy uczni├│wStypendy┬ÂciRanking szk├│┬│Matura 2015SportPedagog szkolnyWolontariatSZOKKsi├¬ga go┬ÂciKontaktRed@kcj@BIPLOok-magazinePlatforma C++Moodle

Wycieczka klasy IIb
W dniach 27.05-29.05 uczniowie klasy IIb pod opiek┬▒ prof. Teresy Iskry i prof. Marty ┬Žmietanki mi┬│o sp├¬dzali czas w┬Âród s┬│onecznych, pokrytych wiosenn┬▒ zieleni┬▒ wzgórz Bia┬│ki Tatrza├▒skiej.
 Pogoda od samego pocz┬▒tku sprzyja┬│a naszym planom. Nied┬│ugo po przyje┬╝dzie na miejsce wyruszyli┬Âmy na Prze┬│om Bia┬│ki, by podziwia├Ž uroki Janosikowych Ska┬│ek, wznosz┬▒cych si├¬ nad wodami szeroko rozlanej rzeki .Miejsca, które nazw├¬ sw┬▒ wzi├¬┬│o od tytu┬│u serialu J. Passendorfa, kr├¬conego w┬│a┬Ânie w tych górach. W drodze powrotnej mieli┬Âmy okazj├¬ podziwia├Ž umiej├¬tno┬Âci wspinaczy ska┬│kowych, którzy postanowili sprawdzi├Ž si├¬ w wymagaj┬▒cym terenie. Po powrocie do o┬Ârodka nie mieli┬Âmy wiele czasu na nud├¬. Spakowawszy si├¬ szybko pojechali┬Âmy na bia┬│cza├▒skie baseny termalne. Po 2,5h dzikich szale├▒stw oraz odpoczynku w gor┬▒cych wodach g┬│├¬binowych, czuli┬Âmy si├¬ niczym nowo narodzeni. Trudy nu┬┐┬▒cego przejazdu szybko odesz┬│y w zapomnienie, a my pe┬│ni nowych si┬│ i entuzjazmu zasiedli┬Âmy do wieczornego biesiadowania. W drewnianej góralskiej izbie, przy st┬│umionym ┬Âwietle ┬┐arówki i energicznym gitarowym akompaniamencie, ┬Âpiewali┬Âmy do pó┬╝nej nocy obozowe szlagiery.
Pierwszy dzie├▒ przyniós┬│ mnóstwo niezapomnianych wra┬┐e├▒, a nazajutrz okaza┬│o si├¬, ┬┐e by┬│ jedynie partytur┬▒ do g┬│ównej cz├¬┬Âci spektaklu. Przyroda przygotowa┬│a dla nas bowiem niezwyk┬│e przedstawienie. Widok Czarnego Stawu G┬▒sienicowego, po┬│o┬┐onego w┬Âród o┬Ânie┬┐onych szczytów Tatr zapiera┬│ dech w piersi. To wspania┬│e, móc po wielogodzinnym marszu ujrze├Ž krajobraz niezmieniony ludzk┬▒ r├¬k┬▒. Móc spojrze├Ž na rzeczy w dole, niczym na ma┬│e plamy horyzontu. Dzi├¬ki naszemu panu przewodnikowi dostali┬Âmy tak┬┐e ma┬│┬▒ lekcj├¬ historii, która zapewne na d┬│ugo zapadnie w pami├¬├Ž dzi├¬ki otaczaj┬▒cym widokom. Nie ┬Âpiesz┬▒c si├¬ zbytnio wrócili┬Âmy do o┬Ârodka, by po obiadokolacji spotka├Ž si├¬ z so┬│tysem Bia┬│ki, który w swej uprzejmo┬Âci odpowiada┬│ na nasze pytania i odkrywa┬│ przed nami tajemnice sukcesu tej ma┬│ej górskiej miejscowo┬Âci. W rozmowie z tym niezwykle sympatycznym „cz┬│owiekiem renesansu” mogli┬Âmy przekona├Ž si├¬, jak wa┬┐ne jest ┬│┬▒czenie d┬▒┬┐enia ku nowym rozwi┬▒zaniom z pami├¬ci┬▒ o w┬│asnej kulturze i odr├¬bno┬Âci oraz o tym, jak funkcja dobrego pasterza wp┬│ywa na tworzenie zgranej, miejscowej i dobrze prosperuj┬▒cej wspólnoty. Zmierzch znów zapad┬│ o wiele szybciej, ni┬┐ by┬Âmy tego chcieli.
Trzeci dzie├▒ wi┬▒za┬│ si├¬ z ┬┐alem, jaki przynios┬│o zostawienie tak osobliwego miejsca. To nie by┬│ jednak koniec atrakcji. W drodze do Pionek zahaczyli┬Âmy o Kraków, by zwiedzi├Ž Muzeum In┬┐ynierii Miejskiej w Krakowie - istny raj dla hobbystów starych maszyn. Podziwiali┬Âmy rozwój polskiej i zagranicznej my┬Âli technicznej, prezentowanej nam na unikatowych w skali ┬Âwiatowej egzemplarzach. Czeka┬│y tam na nas równie┬┐ ró┬┐norakie eksperymenty, zwi┬▒zane z fizyk┬▒, które mogli┬Âmy sami przeprowadzi├Ž. Wystawa nosi┬│a tajemnicz┬▒ nazw├¬ „Wokó┬│ ko┬│a”. Przynios┬│a nam du┬┐o frajdy i sporo nowej wiedzy. Droga powrotna wbrew przypuszczeniom, nie d┬│u┬┐y┬│a si├¬ ani troch├¬. Mieli┬Âmy jedynie chwil├¬, by przed naszymi oczami na nowo przelecia┬│y dopiero co zwiedzone miejsca, by jeszcze raz rozbrzmia┬│y obozowe ballady, by chocia┬┐ przez u┬│amek sekundy po┬Âmia├Ž si├¬ z lud┬╝mi, których mogli┬Âmy pozna├Ž od innej strony. Tak ma┬│o czasu, by za┬Âpiewa├Ž za R.Riedelem: „Du┬┐o bym da┬│, by prze┬┐y├Ž to znów, Wehiku┬│ czasu - to by┬│by cud”, „To ju┬┐ min├¬┬│o, ten klimat ten luz, Ci wspaniali ludzie…” mo┬┐e powróc┬▒ znów? Smile

A oto mapka wycieczki:

 




Europejski Fundusz Spo│eczny